Moja klauzula


Szlag mnie trafia. Boję się zajrzeć do internetu, boję się oglądać telewizję. Idiotyzm goni idiotyzm. Pani pielęgniarka, posłanka PiS chce klauzuli sumienia dla fizjoterapeutów. Ksiądz twierdzi, że dziesięciolatkowie potrzebują seksu i kościół (czytaj księża) im go daje. Prezes chce zgody z opozycją, ale pokazuje im „fucka” i z obolałą miną duma nad losem wyniszczonej , rozkradzionej przez poprzednie rządy Polski.  Biskup twierdzi, że ateiści powinni łożyć na kościół, bo żyją z jego krytyki i negacji. Kadra piłkarzy na zgrupowaniu, odcięta od świata, Lewandowska ćwiczy żony piłkarzy. Ludzie! To wszystko jest chore! Świat zwariował, czy ze mną coś nie tak?  Moja odpowiedź na przedstawione newsy:  Pani posłance radzę, by podeszła do ściany i walnęła głową, może jej się poukłada, jeśli nie, niech się zgłosi do poradni psychologicznej lub neurologicznej, może coś zaradzą na tępotę. Księdza rektora koniecznie trzeba wysłać na seksualny odwyk, albo zamknąć na miesiąc w domu uciech, gwarantuję, że frustracja spowodowana niewyżyciem seksualnym na jakiś czas przejdzie jak ręką odjął. Prezesowi odstawić antydepresanty, bo robi się za bardzo agresywny. Biskupowi radzę mniej gorzały i tłustych potraw. Zalecałabym zdrowy tryb życia. Niech poskacze z Lewandowską. Będą numerem jeden w wiadomościach, a nie w ogonach. A piłkarzy wysłać w kosmos, tam nikt im nie będzie przeszkadzał. Koniec z oglądaniem wiadomości. Klauzula sumienia nie pozwala mi na takie rewelacje.

Miriam

Miriam

Leave a Comment